Stanisław Mazur, wiek - 51 lat; stan cywilny: żonaty, czworo dzieci; przynależność polityczna: Sojusz Lewicy Demokratycznej; - Przewodniczący Rady Powiatowej; radny Powiatu Janowskiego; przedsiębiorca; wykształcenie: wyższe.
Jaki ma pan pomysł na zmniejszenie bezrobocia w Polsce?
Szczególnie dramatyczna jest sytuacja wśród ludzi młodych. Dlatego należy zwrócić szczególną uwagę na dostosowanie profilu kształcenia pod kątem rynku pracy, "a nie produkować " kolejnych bezrobotnych. Za niezbędne uważam wprowadzenie nowych form zachęt dla pracodawców zatrudniających zarówno ludzi młodych jak i trwale bezrobotnych, w tym osoby po pięćdziesiątym roku życia. W większym niż dotychczas stopniu trzeba chronić miejsca pracy osób niepełnosprawnych, kładąc przy tym nacisk na poszukiwanie nowych form aktywizacji zawodowej tego środowiska. W związku z tym opowiadam się za zmianą polityki kredytowej zmierzającej do obniżenia poziomu oprocentowania kredytów oraz za zmianą finansowania przez państwo szkół średnich, szkoły winny być należycie finansowane przez państwo, a więc należy zwiększyć subwencję oświatową na jednego ucznia i odejść od pomysłów likwidowania szkół, bo to nic dobrego nie przyniesie.
Czy jest pan za wprowadzeniem kadencyjności wójta/burmistrza?
Nie jestem, ale uważam, że rada gminy czy miasta w swoich kompetencjach powinna mieć możliwość odwołania wójta/burmistrza 2/3 lub 3/5 składu rady.
Pana hasło wyborcze to...
Kandyduję, bo Lubelszczyzna zasługuje na lepsze jutro.
Co zdecydowało o pana przynależności do Sojuszu Lewicy Demokratycznej?
Od wielu lat jestem związany z ruchem lewicowym i nie zmieniam swoich poglądów jak przysłowiowa „chorągiewka”. Ja uważam, że Lewica zrobiła dużo dobrego dla naszego społeczeństwa. Po wojnie Polska była zrujnowana, ale się odbudowała, były niskoprocentowe kredyty, po raz pierwszy ubezpieczono rolników, powstawały nowe zakłady pracy: szpitale, szkoły, uczelnie, huty, stocznie, kopalnie, cukrownie. W 1946 roku było nas 24 mln, w 1980 - prawie 40 mln - trzeba było tym ludziom stworzyć miejsca pracy i warunki mieszkaniowe i to biedne, powojenne państwo potrafiło sobie z tym poradzić. Co mamy dzisiaj? Gdzie są nasze, polskie huty, kopalnie, stocznie, cukrownie? Dzisiaj Polska importuje cukier i mięso, a polscy rolnicy likwidują produkcje rolną, bo nie mają zbytu. Dzisiaj wiemy, że obecny rząd PO i PSL w ciągu ostatnich 3,5 lat zadłużył Polskę na 180 miliardów zł, kredyt „goni” kredyt, a zadłużenie państwa rośnie w zastraszającym tempie.
Co pan sądzi o finansowaniu partii z budżetu państwa?
Obecnie, w większości krajów partie są finansowane z budżetu państwa i uważam, że jest to dobry pomysł i że taka forma finansowania partii zapobiega korupcji. Partia na kampanię wyborczą dostaje pieniądze, z których musi się rozliczyć, a jak coś jest nie tak, to płaci ogromne kary doprowadzające do rozwiązania partii.
Czy jest pan za prywatyzacją służby zdrowia?
Moim nadrzędnym celem jest niedopuszczenie do prywatyzacji służby zdrowia, co nie znaczy, że jestem przeciwnikiem powstawania nowych prywatnych klinik czy szpitali - niech sobie powstają, ale niech powstają od podstaw, z pieniędzy czy kredytów inwestora, a nie na majątku państwowym, drapieżnie sprywatyzowanym, żeby nie powiedzieć „za bezcen”. Oczywiście, pieniądze na publiczną służbę zdrowia muszą zostać zwiększone i muszą być przekazywane na zasadzie: „Jest usługa, jest pieniądz”, a z racji tego, że np. jesteśmy dobrzy w robieniu endoprotezy biodra, to powinniśmy mieć tyle pieniędzy, ilu mamy pacjentów.
Będąc posłem - ze względu na stan finansów państwa, zagłosowałby pan za ustawą, podwyższającą podatki?
Powiem krótko - jestem za podniesieniem podatku dochodowego od osób zarabiających powyżej 200 tys. zł rocznie. Opowiadam się również za wprowadzeniem trzech progów podatkowych (18%, 30% i 40%) oraz za zlikwidowaniem pobierania podatku od osób, których dochód netto nie przekracza 12 tys. zł rocznie. Poza tym, jestem za obniżeniem podatku VAT i za obniżeniem akcyzy na paliwa płynne. W dłuższej perspektywie zmniejszenie podatków zwiększy pływy do budżetu państwa.
Czy jest pan zwolennikiem kary śmierci?
Nie - ponieważ każdy ma prawo do resocjalizacji. Uważam, że kara powinna być surowa i nieunikniona, a sprawy nie powinny ciągnąć się latami. Takie działanie generuje koszty, które ponosi państwo. Niestety, polskie prawo pokazuje słabość państwa polskiego, niejednokrotnie przepisy prawne są ze sobą sprzeczne, a prawo powinno być skuteczne, czytelne i egzekwowane, dlatego też trzeba je zmienić.
Szara strefa, praca na czarno - co pan o tym sądzi?
Wiadomo, że szara strefa ujemnie wpływa na finanse państwa, ale gdyby tym najniżej zarabiającym stworzyć możliwość legalnego zarobku do tysiąca zł miesięcznie (czyli 12 tys. zł rocznie) bez opodatkowania, to te pieniądze wróciłyby do budżetu państwa w postaci innych podatków, dlatego też trzeba się nad tym zastanowić, bo zmniejszając podatki napędzamy gospodarkę, a i ludzie nie wchodzą w szarą strefę.
Jak pan widzi walkę z korupcją, o której sporo się słyszy w mediach?
Największym problemem organów sprawiedliwości jest ich duże rozdrobnienie i brak przepływu informacji. Postawiłbym tutaj na policję, zwiększył uposażenie policjantów, co wyeliminowałoby korupcję i poprawiło skuteczność działania organów ścigania. Jestem za utworzeniem nowego organu, który zajmowałby się bezpieczeństwem państwa, natomiast zlikwidowałbym CBA i CBŚ.
Czy jest pan za eutanazją i aborcją?
Nie. Jestem członkiem Sojuszu, ale jestem też osobą wierzącą, a do aborcji i eutanazji nikogo nie namawiałem i namawiać nie będę - to tyle na ten temat.
Czy jest pan za udzielaniem małżeństw parom homoseksualnym i dawaniem im możliwości adopcji dzieci?
Zdecydowanie nie.
Dlaczego wyborcy powinni zagłosować właśnie na pana?
Mam duże doświadczenie życiowe, prowadzę z powodzeniem działalność gospodarczą, jak sądzę, orientuje się w problematyce społeczno-politycznej regionu i kraju, potrafię artykułować potrzeby polaków, nie boję się podejmować spraw nawet bardzo trudnych. Jednocześnie poważnym argumentem dla naszych mieszkańców Powiatu Janowskiego jest fakt że lubelskie SLD umieściło mnie na bardzo wysokim piątym miejscu " najwyższe jakie zaproponowano kandydatowi z naszego powiatu". Uważam, że jako jedyny mam szanse zostać Posłem na Sejm RP z naszego regionu.
Rozmawiała: Alina Boś