W związku z artykułem w Gazecie Janowskiej, który ukazał się w numerze 4 (28), Sojusz Lewicy Demokratycznej w Janowie Lubelskim wyraża głębokie zaniepokojenie faktem budowy następnego supermarketu w naszym mieście. Według posiadanych przez nas informacji będzie to market Tesco.
W Janowie Lubelskim sklepy wielkopowierzchniowe otrzymują zgodę na lokalizację w wyjątkowo atrakcyjnych miejscach. Prawie w środku miasta są już: Biedronka, Carrefour, Milea. Pozwolenie na wybudowanie kolejnego supermarketu, który również ma powstać blisko centrum, wywołuje pewną refleksję: W Polsce tego typu obiekty powstają, owszem, tylko, że nie w centrach miast, ale na ich obrzeżach. Dzięki temu nie są wielkim zagrożeniem dla małych, osiedlowych sklepików. Niestety w Janowie Lubelskim jest inaczej. Zastanawiające jest to, dlaczego lokalne władze w osobach radnych gminy i burmistrza, bardziej troszczą się o obcych i wielkich inwestorów, którzy jeżeli zechcą wejść na nasz rynek (a na pewno chcą) mogą przecież wybudować swoje markety na peryferiach miasta (chociażby w okolicach Specjalnej Strefie Ekonomicznej), niż o własnych, drobnych przedsiębiorców i prowadzone przez nich sklepy.
Powstanie kolejnego supermarketu będzie tylko iluzorycznym dobrodziejstwem dla mieszkańców miasta i powiatu, mających już dzisiaj dość szeroki wybór w tego typu sklepach. Utworzenie kilkunastu nowych miejsc pracy z minimalnym wynagrodzeniem (obecnie 1386 zł brutto) odbędzie się kosztem likwidacji wielu rodzinnych przedsiębiorstw. Plajtujący właściciele sklepów zasilą coraz większą grupę bezrobotnych. Ci, którzy zechcą konkurować z kolejnym gigantem na lokalnym rynku, będą musieli jeszcze bardziej zacisnąć pasa: dłużej i ciężej pracować, osiągając przy tym mniejsze dochody. Z pewnością wpłynie to nie tylko na pogorszenie ich sytuacji materialnej, ale także i relacji rodzinnych (stres, niepewność jutra). Poza tym małe sklepiki również zatrudniają pracowników, którzy w przypadku zmniejszenia się utargów w pierwszej kolejności mogą stracić pracę.
Hiper i supermarkety w przeważającej większości należą do zagranicznego kapitału, który nastawiony jest na osiągnięcie w krótkim czasie maksymalnego zysku. Odbywa się to nie tylko kosztem jakości wielu ze sprzedawanych w nich towarów, ale przede wszystkim bezwzględnym wykorzystywaniem, by nie napisać eksploatowaniem pracowników (m.in. pracą w niedziele). Powstanie kolejnego marketu może negatywnie wpłynąć na sytuację ekonomiczną naszego miasta i powiatu. Zarobione przez właścicieli nowego supermarketu pieniądze nie zostaną przecież u nas wydane, ani nie zostaną u nas zainwestowane. Nie trafią do lokalnych przedsiębiorców, nie napędzą lokalnej koniunktury. Nastąpi drenaż środków finansowych poza powiat. Może to w dłuższej perspektywie być przyczyną pogorszenia się jakości życia i spadku dochodów wielu mieszkańców miasta i powiatu. Kolejnym ważnym aspektem jest ewentualność zmniejszenia się przychodów własnych gminy z powodu coraz mniejszej ilości podmiotów prowadzących działalność gospodarczą oraz wzrostu wydatków celowych na pomoc dla osób, które znajdą się w trudnej sytuacji materialnej.
Sojusz Lewicy Demokratycznej nie jest przeciwnikiem marketów. Niemniej jednak pamiętając o wydarzeniach, mających miejsce w tych firmach, począwszy od wykorzystywania pracowników, którzy zakładali związki zawodowe, a skończywszy na sprzedawaniu przeterminowanej żywności, apelujemy o rozwagę i umiar w kwestii lokalizacji nowych supermarketów w Janowie Lubelskim. Zwłaszcza, że od pewnego czasu, pojawiają się informacje o kolejnych firmach (LIDL, KAUFMAN) i planowanych przez nich inwestycjach, których lokalizacje również mają mieć miejsce w centrum miasta.